Od czasu do czasu będąc w Krakowie wpadam do Jaszczurów w Rynku Głównym pod nr 8. Skromnie, zamawiam kawę, jakiś zimny napój czy herbatę. Wpadam, by poczuć klimat dawnego Krakowa w nowoczesnym wydaniu, Kto wie, może przy sąsiednim stoliku spotkam kolejnego wielkiego poetę lub malarza?
To jeden z najstarszych klubów studenckich w Polsce. Od ponad pół wieku spotykają się nie tylko studenci, ale także artyści, malarze, muzycy, poeci, ludzie kultury, sztuki i nauki.
Serce krakowskiej bohemy.
To tutaj, w gotyckich wnętrzach zdobionych słynnym sklepieniem z jaszczurami, wykuwała się historia polskiej kultury alternatywnej. Klub to nie tylko mury, to przede wszystkim legenda, która przetrwała zmieniające się ustroje i mody.
Dlaczego Jaszczury są wyjątkowe?
Kolebka Teatru 38: To właśnie tu swoje pierwsze kroki stawiały wielkie osobowości sceny, a eksperymentalny duch teatru do dziś unosi się w powietrzu.
Jazzowe i literackie wieczory: Przez dekady klub był (i jest!) domem dla jazzmanów oraz miejscem zaciętych dyskusji literackich, które często przeciągały się do białego rana.
Integracja pokoleń: Choć etykieta „klubu studenckiego” przylgnęła do niego na stałe, Jaszczury to miejsce spotkań międzypokoleniowych. Przy jednym stoliku profesorowie krakowskich uczelni wymieniają poglądy z młodymi adeptami sztuki.
Miejsce, które ma duszę
Wchodząc do środka, trudno nie ulec wrażeniu, że każdy kamień ma tu swoją historię. Od słynnych „Czwartków Literackich” po energetyczne koncerty i kultowe dyskoteki – Klub pod Jaszczurami pozostaje żywym dowodem na to, że Kraków potrafi pielęgnować swoje tradycje, nie tracąc przy tym młodzieńczej energii.
Dziś, mimo upływu lat, Jaszczury wciąż przyciągają tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko kawy na Rynku. Szukają autentyczności, inspiracji i odrobiny tej specyficznej, krakowskiej magii, której nie da się podrobić.
Ślady wielkich mistrzów
Wnętrza klubu to prawdziwe muzeum polskiej estrady. Na ścianach pyszni się fascynująca galeria czarno-białych fotografii, z których spoglądają na nas legendy: Zbigniew Wodecki, Andrzej Zaucha, Andrzej Sikorowski, Jan Tadeusz Stanisławski satyryk, współtwórca teatrzyków studenckich i kabaretów, autor ., profesor mniemanologii stosowanej .., występował w kabarecie Pod Egidą, Kabarecie Olgi Lipińskiej, Jacek Zieliński z Zespołu Skaldowie czy Marcin Daniec. To nie są tylko portrety – to zapis chwil, które tworzyły historię tego miejsca.
Ukryty świat: Zaułek Zauchy
Prawdziwym odkryciem był dla mnie „Zaułek Zauchy”, ukryty w klubowych piwnicach. Aby tam dotrzeć, trzeba pokonać wąskie, kręte schody, które prowadzą do kilku klimatycznych pomieszczeń. Panuje tam niezwykły, intymny nastrój, a ściany zdobią kolejne archiwalne zdjęcia. Bez trudu rozpoznałam na nich Wojciecha Młynarskiego, choć wiele innych twarzy wciąż pozostaje dla mnie zagadką – to doskonały pretekst, by wrócić tam i raz jeszcze zgłębić historię krakowskiej bohemy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz