Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katedra Królewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katedra Królewska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lipca 2017

Dzwon Zygmunt w Katedrze na Wawelu

Prawie 500 lat temu, 13 lipca 1521 roku po raz pierwszy zabrzmiał w Katedrze na Wawelu Dzwon 'Zygmunt' zwany potocznie, jako Dzwon 'Zygmunta'. Zawieszony został na dzwonnicy katedralnej - w Wieży Zygmuntowskiej. 
Nazwa Dzwon 'Zygmunt' wywodzi się od św. Zygmunta, patrona króla Zygmunta Starego, zaś nazwa Dzwon Zygmunta przyjęła się od Króla Zygmunta Starego, jako od fundatora.
Jest najpotężniejszym i najznamienitszym z historycznych dzwonów w Polsce i jedyny w Europie dzwon poruszany siłą mięśni człowieka, a nie jak inne poruszane mechanicznie. Do poruszenia 13 tonowego dzwonu potrzeba 12 dzwonników pociągających 12 lin.
Pochodzi z czasów potęgi jagiellońskiej. Na płaszczu dzwonu widoczne są postacie świętych: Zygmunta i Stanisława, sygnatura ludwisarza oraz herby państwowe: Orzeł Biały w jagiellońskiej stylizacji – godło Korony, i Pogoń – godło Litwy.

To od Dzwonu Zygmunta przyjęło się sformułowanie 'Od wielkiego dzwonu', oznaczające wydarzenie okazjonalne i wyjątkowe.
W czasach staropolskich (do końca XVIII w.) poruszany przez krakowskich, kleparskich i kazimierskich cieśli, odzywał się ponad sto razy w roku – z okazji wszystkich wielkich świąt liturgicznych, uroczystości maryjnych i w wybrane uroczystości świętych patronów Kościoła powszechnego, w tym zwłaszcza polskich: Wojciecha i Stanisława, oraz współpatrona królewskiej katedry – Wacława, pierwszego opiekuna miasta Krakowa – Floriana, i osobistego opiekuna króla fundatora – św. Zygmunta.

Bił, gdy w roku 1887 w krypcie zasłużonych na Skałce chowano Józefa Ignacego Kraszewskiego. Dzwonił, gdy w roku 1890 na Wawel przyjmowano przywiezioną z podparyskiej Montmorency trumnę Mickiewicza, później, w roku 1893, gdy na cmentarzu Rakowickim chowano Jana Matejkę i wreszcie w roku 1907 głosem 'Zygmunta' żegnała Polska Stanisława Wyspiańskiego, którego pochowano na Skałce.
Obecnie 'Zygmunt' bije w najważniejsze święta i uroczystości kościelne i narodowe.

Wieża Zygmuntowska i Wieża Zegarowa

Wieża Zygmuntowska i Wieża Zegarowa



Źródło:

niedziela, 17 lipca 2016

Władysław III Warneńczyk (1424-1444)

Król Władysław Jagiellończyk, zwany również jako Władysław III Warneńczyk został koronowany na króla Polski w Katedrze Królewskiej na Wawelu 25 lipca 1434 roku. Gdy obejmował władzę po śmierci ojca miał zaledwie 10 lat, urodził się w Krakowie 31 października 1424. Był synem Władysława Jagiełły i Zofii Holszańskiej. 10 lat później zginął pod Warną.
W Katedrze na Wawelu znajduje się symboliczny grób (cenotaf) króla z dynastii Jagiellonów Władysława III Warneńczyka. 
Sarkofag jest pusty, ponieważ ciała władcy, który rzekomo zginął pod Warną nie odnaleziono. 

Symboliczny grób Władysława III znajduje się również w Warnie. Ufundowali mu wdzięczni Bułgarzy na pamiątkę bitwy, gdzie Władysław III Jagiellończyk – król Polski i Węgier walczył pod Warną z Turkami, próbując wyzwolić Bułgarię spod tureckiego panowania. 
Niestety, zginął, jako młody król, jednak nigdy nie odnaleziono ciała monarchy. 
Według niektórych relacji, głowę polskiego króla sułtan turecki przechowywał potem, jako trofeum wojenne, w garnku z miodem przez wiele lat.
Inna legenda głosi, że król przeżył i uciekł na portugalską Maderę. Opowieści o cudownym ocaleniu spowodowały zwlekanie z koronacją jego następcy Kazimierza Jagiellończyka, który był jego młodszym bratem. Mówi się o trzyletnim bezkrólewiu w Polsce.

Będąc w 1973 roku na wczasach w Bułgarii, miała okazję zwiedzać Mauzoleum Władysława Warneńczyka, bohatera z 1444 roku spod Warny. 



W Muzeum oglądaliśmy eksponaty związane z pamiętną bitwą. Znajdują się tam różne rodzaje broni, działa, chorągwie, stroje, zbroje, herby wodzów. 
Mauzoleum na wzgórzu płn.- zach. części miasta, z widokiem na Warnę powstało jeszcze przed wojną w 1935 r na jednym z dwóch tureckich kurhanów grobowych z IV w. p.n.e. i dokładnie w miejscu, gdzie poległ młody władca. Przed wejściem widniej napis VLADISLAO VARNENSI. 



Katedra Królewska na Wawelu w Krakowie


wtorek, 9 czerwca 2015

Jadwiga Królowa Polski (1373-1399)

Kiedy rozpoczęłam studia w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim obchodzono 600-lecie urodzin współzałożycielki Uniwersytetu świętej Jadwigi - Królowej Polski.  
Nie znamy dokładnej daty urodzenia Jadwigi Andegaweńskiej, córki Ludwika Andegaweńskiego, króla Węgier i Polski oraz Elżbiety Bośniackiej. 
Była prawnuczką Władysława Łokietka i Jadwigi Śląskiej. To po prababci otrzymała na chrzcie imię Jadwiga. 
Prawdopodobnie urodziła się pomiędzy 3 X 1373 a 18 II 1374 w Budzie - zmarła 1399 w Krakowie. 
8 czerwca w Kościele Katolickim w Polsce przypada wspomnienie św. Jadwigi koronowanej na Królową Polski. Jedenastoletnią Jadwigę Andegaweńską koronował na królową Polski arcybiskup gnieźnieński Bodzanta w dniu 16 października 1384 roku. Prawie 600 lat później, również 16 października, tyle, że 1978 roku kardynał Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Już po kilku miesiącach, bo 31 maja 1979 roku papież Jan Paweł II dokonał beatyfikacji królowej Jadwigi. 8 czerwca 1997 roku została również przez Jana Pawła II ogłoszona świętą.
Jest patronką Polski. 

Po koronacji pełna tytulatura Jadwigi brzmiała: Hedvigis Dei gracia regina Polonie, necnon terrarum Cracovie, Sandomirie, Siradie, Lancicie, Cuiavie, Pomoranieque domina et heres (Jadwiga z Bożej łaski królowa Polski, a także pani i dziedziczka ziem krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej, kujawskiej i pomorskiej).
18 lutego 1386 roku poślubiła w Katedrze Wawelskiej starszego o dwadzieścia pięć lat Wielkiego Księcia Litewskiego Władysława Jagiełłę. 
22 czerwca 1399 urodziła córkę Elżbietę Bonifację, która zmarła 13 lipca 1399 roku. Sama Jadwiga zmarła cztery dni później prawdopodobnie na gorączkę połogową. >> zobacz: Na co umierały nasze prababki

Jadwiga uznawana jest za współzałożycielkę Akademii powstałej w roku 1397.
Z kroniki Jana Długosza wiemy o naciskach jakie wywierała Jadwiga na męża, Władysława Jagiełłę, w sprawie odnowienia uniwersytetu. W 1399 roku Jadwiga dokonała zapisu testamentowego, a kapitał uzyskany ze spieniężenia szat i klejnotów zmarłej w tym samym roku królowej zainwestowano w kupno dwóch domów przeznaczonych na dwa kolegia, to jest mieszkania i sale wykładowe dla mistrzów sztuk wyzwolonych, teologii i prawa kanonicznego.
Jadwigę pochowano w Katedrze Wawelskiej. 

Fot. Pomnik Świętej Królowej Jadwigi w formie nagrobka fundacji hrabiego Karola Lanckorońskiego (marmur karraryjski)


Fot. Insygnia grobowe - jabłko i berło królewskie


Słynęła z wielkiej pobożności, opiekowała się szpitalami i klasztorami, a także wspierała ubogich i chorych. Przez wieki otaczana kultem została w dniu 31 maja 1979 beatyfikowana przez zatwierdzenie kultu, a w dniu 8 czerwca 1997 w czasie uroczystej Mszy św. na Krakowskich Błoniach została kanonizowana. W obu przypadkach osobiście dokonał tego papież Jan Paweł II.

zobacz też:

Habemus papam - kardynalem Karol Wojtyla. 16.10.1978

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Mała czarna na Wawelu

Na Wzgórzu Wawelskim w ogródku kawiarni 'Pod Basztą' z przyjemnością można delektować się małą czarną. Ja wybrałam tradycyjnie espresso. Do rachunku, dzięki uprzejmości właściciela kawiarenki, dopisano mi filiżankę Alfredo, która wzbogaciła moją kolekcję. 
W Krakowie bywam dość często, zawsze znajduję czas na kawiarniany relaks, zapraszam rodzinę, umawiam się ze znajomymi, albo i tak bywa najczęściej, sama siedzę przy stoliku. Nigdy się ze sobą nie nudzę. Towarzystwo filiżanki z kawą, jakaś książka świeżo zakupiona w pobliskiej księgarni.
Kawiarniany relaks jest dla mnie formą odpoczynku po wielogodzinnym łażeniu po uroczych uliczkach miasta, chwilą na wyciszenie, momentem na zwolnienie tempa. Zdarza mi się wyciągnąć z torebki notesik i przelać na papier to co aktualnie siedzi mi w głowie. Czasem to zapisanie spostrzeżeń z obejrzanych ciekawych miejsc, czasem zrobienie planu co jeszcze zostało mi do zrobienia. 




zobacz też:



piątek, 16 sierpnia 2013

Relikwie świętego Stanisława na Wawelu

Relikwie świętego Stanisława Biskupa spoczywają w katedrze na Wawelu. Kaplica ze srebrną trumną - relikwiarzem zajmuje centralną część bazyliki. Nad trumną piękna kopuła wzniesiona na czterech kolumnach, a nad nimi umieszczone są złocone posągi z brązu, przedstawiające czterech Apostołów.
Pod kaplicą znajduje się krypta biskupów krakowskich.Kult św. Stanisława rozpoczął się z chwilą przeniesienia jego zwłok (w 10 lat po śmierci) ze Skałki do katedry wawelskiej. 8 maja 1254 roku na krakowskich Błoniach zebrali się książęta polscy, duchowieństwo i wierni, aby oddać mu hołd i cześć. 8 września 1253 r. pp. Innocenty IV dokonał w bazylice św. Franciszka w Asyżu uroczystej kanonizacji. 


Św. Stanisław Bp i Męczennik ur. się pierwszej połowie XI w. w Szczepanowie. Według XIII-wiecznych "Vita maior i minor" rodzicami jego byli rycerz Wielisław i Bogna. Ok. 1070 roku został wybrany za zgodą króla Bolesława Śmiałego biskupem krakowskim. Na skutek zatargu z królem Bolesławem został skazany przez niego na "odrąbanie członków i porąbaniu ciała". Męczeńską śmierć poniósł św. Biskup 11 IV 1079.
Przez wieki konfesja była miejscem składania trofeów wojennych, np. przez króla Władysława Jagiełłę , który po zwycięstwie Grunwaldzkim zawiesił przy grobie świętego chorągiew krzyżacką.

zobacz też:

sobota, 19 stycznia 2013

Podróże kształcą. Młodzież z Leżajska na Wawelu

Zobaczyć coś raz na własne oczy znaczy więcej, niż usłyszeć o tym sto razy. 
Dlatego ważnym elementem wychowawczym i dydaktycznym są organizowane dla młodzieży wycieczki szkolne. 
      W dokumentacji Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego w Leżajsku zachowały się zapisy na temat wycieczek z okresu międzywojennego. 
      Jedną z nich był wyjazd uczniów z udziałem profesorów Józefa Grögera (ur. w Śniatyniu - woj. stanisławowskie) i Józefa Depowskiego (ur. Łączki Kucharskie, pow. Ropczyce) na uroczystości sprowadzenia prochów Juliusza Słowackiego na Wawel. 
Obydwaj profesorowie byli absolwentami Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wycieczka odbyła się w dniach 27-29 czerwca 1927 roku.
Prochy Wieszcza sprowadzono do Polski na prośbę samego Józefa Piłsudskiego. Uroczystości przewodniczył biskup Stanisław Rospond. Trumnę z prochami Słowackiego przewieziono do Krakowa z Warszawy 28 czerwca 1927r
Na dziedzińcu wawelskim przemówił Marszałek Piłsudski, po czym oficerom pełniącym wartę przy trumnie wydał rozkaz: 
"W imieniu Rządu Rzeczypospolitej polecam Panom odnieść trumnę Juliusza Słowackiego do krypty, bo królom był równy". 
Być może powiedział „...by królom był równy”.
Następnie odbyła się uroczystość złożenia prochów do grobów królewskich.
Sarkofag z czarnego marmuru z prochami J. Słowackiego w Krypcie Wieszczów Narodowych na Wawelu
Słowacki zmarł w Paryżu w 1849 r. i spoczął na cmentarzu Montmartre. Ceremonia była tak skromna, jakby chowano żebraka. Dnia 14 czerwca 1927 roku dokonano ekshumacji prochów Słowackiego na cmentarzu Montmartre w Paryżu. Sprowadzenie prochów do Polski odbyło się drogą morską z Cherbourga do Gdyni i Gdańska, skąd Wisłą do Warszawy. Po uroczystościach w stolicy trumnę z prochami Słowackiego przewieziono do Krakowa.    
***
Jarosław Iwaszkiewicz w książce "Podróże do Polski" opisał ostatnią podróż do Krakowa, na Wawel, do Krypty Wieszczów, obok Mickiewicza. Pochowano ich w Krakowie, w mieście, w którym nigdy nie byli.
(...) Staję spokojnie na warcie przy trumnie prostej, czarnej, drobnej. Ale drobna ta trumna ciąży straszliwie. Jak gdyby jej waga była symbolem wagi duchowej. Nad trumną Matka Boska, czarniawa i łagodna, podobna do Ostrobramskiej, uśmiechnięta.

W purpurowych drzwiach wagonu-kaplicy ucieka Polska. Okryła się w ten dzień pogodą i zapachami. Pomiędzy Piotrkowem a Radomskiem wzdłuż kolei ciągną się cudowne łąki. Właśnie rozsypane kopice zbierają na wozy. Albo za Koluszkami brzegi nasypu kolejowego pokryte całe dzikiemi różami. Wątłe eglantyny niby różowe motyle zasypały naszą drogę.

Stoimy więc na warcie. Oto jest Częstochowa. Armaty walą wpobok pociągu. Fabryki zbiegły się do toru kolejowego, i ryczą ogłuszająco. Gdy cichną chwilami, słychać dzwonienie wszystkich jasnogórskich dzwonów. Most zawieszony nad koleją czerni się tłumem i paciorkami różowych twarzy dzieci. Skauci z pochodniami stoją wzdłuż toru. Pociąg staje, warta częstochowska pręży się przed purpurowemi drzwiami, biskup z księżmi śpiewają prostą i wzruszającą pieśń. Każą nam odmówić „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Marja” za duszę Juljusza.
Za Częstochową tłumy biegną torem, wyciągają ręce. Dwie panie płaczą. Wjeżdżamy w wielką chmurę. Przed nami strzelista sylweta jasnogórskiej wieży jak rojem młodych wieżyc otoczona rojem kominów. Długo je tak widzimy. Niedarmo w przemówieniu swem burmistrz Częstochowy powiedział, że bicie dzwonów kościelnych i ryk syren zlewa się w jeden hymn modlitwy i pracy na cześć poety.

W Zagłębiu jest jak w Warszawie na ulicy, takie tłumy zaległy z obu stron tor kolejowy, po którym przechodzi pociąg. Szkoły, dzieci, straże ogniowe, sokół, strzelec, organizacje robotnicze; napisy, sztandary, hymn państwowy, w coraz to innem tempie grany.

Dzieci tworzą szpaler z obu stron pociągu i zasypują mnóstwem kwiatów pędzące wagony. Całe chmury lecą maków, bławatków, trawek puszystych. Przez okno wpada bukiecik prostych gwoździków („kartuzki”), związany silnie śliczną nitką fioletowej włóczki. Składamy go na trumnie: tak dojechał do samego Krakowa.

Wszystko to jest niczym w porównaniu z przyjazdem do Krakowa. Pociąg zatrzymuje się na stacji, po czym odczepiony wagon z trumną przetaczają na most wznoszący się nad ulicą Lubicz. Zatrzymał się i zaraz otoczony jest gronem oficerów, literatów, przedstawicieli magistratu. Profil biskupa Sapiehy i krótkie, pośpieszne modlitwy. Schodzimy z wagonu ze srebrnym wieńcem literatury w ręku. Cisza taka, że słychać lot muchy. W tej ciszy walą armaty. I nagle odzywa się Zygmunt.
(...) Byłem na pół przytomny po dniu w pociągu, po wieczorze na ostatniej warcie przy tej trumnie, a czekała mnie jeszcze kolacja z Piłsudskim i z kardynałem Sapiehą w Starym Teatrze. Bo to był pogrzeb Słowackiego.
Krakowska połowa pogrzebu była mniej udana. W Warszawie była ta cudowna, czerwcowa pogoda, która sprawiła, że podjazd statku z trumną na most Poniatowskiego, pochód z przystani do katedry, wreszcie krótka noc letnia spędzona pod katedrą w olbrzymiej kolejce osób, które chciały dorzucić choć jeden kwiatek do góry kwiecia, która piętrzyła się przed trumną, tej samej wysokości co katafalk - to wszystko zlało się w feeryczną grę, grę świateł, kwiatów, ludzi, w nieprawdziwe, jak gdyby widowisko, które historia wyreżyserowała na cześć jednego z Polaków, chyba najbardziej ze wszystkich pozbawionego za życia honorów.
W Krakowie od rana padał deszcz."
*** 
      Druga odnotowana wycieczka z Leżajska odbyła się 30 czerwca 1930 roku, kiedy to 17. uczniów Sodalicji Mariańskiej wraz z ks. S. Lubasem pojechało na Zjazd Sodalicyjny. 
      W archiwum szkolnym nie ma wzmianki o kolejnych wycieczkach do Krakowa. Dostałam zdjęcie z wycieczki młodzieży szkolnej do Krakowa, najprawdopodobniej z lat 30. Nie wydaje mi się, aby to była któraś z wyżej wspomnianych podróży. Na zdjęciu rozpoznałam jedynie moją kuzynkę Eleonorę Szczepkowską (druga od lewej), jej serdeczną koleżankę Stefanię Toth (4. od lewej w I rz.) oraz, jak mi się wydaje dyrektora szkoły Stanisława Lubicz Majewskiego (czwarty od prawej z tyłu - łysy z wąsikiem). Rozpoznane na zdjęciu dziewczyny były absolwentkami Państwowego Gimnazjum i Liceum im. B. Chrobrego w Leżajsku. Rocznik 1938/39.
Uczniowie leżajskiego Gimnazjum przed Katedrą Królewską na Wawelu
zobacz Wawel
Stanisław Lubicz Majewski - ur. się na Litwie. Początkowo pracował w szkolnictwie pod zaborem rosyjskim. Z wykształcenia był geografem. W wyzwolonej Polsce był dyrektorem gimnazjum m. in. w Zambrowie, Wilejce, w Kałuszynie (założono w 1906r progimnazjum, które zostało zlikwidowane w sierpniu 1919r.)Janowie Lubelskim, Nowym Mieście, aż w końcu trafił do Leżajska. Tutaj kierował Państwowym Gimnazjum im. Bolesława Chrobrego od września 1934 roku. Zrezygnował z pełnienia funkcji w 1938r. Po wybuchu II wojny światowej i zmianie granic znalazł się w Związku Radzieckim. Prawdopodobnie został komisarzem w Grodnie. Po ataku Hitlera na Rosję, zginął z rąk gestapo. 
Stanisław Lubicz Majewski jest autorem podręcznika 'Geografia Polski dla klasy IV' - ówczesnego ośmioklasowego gimnazjum. 

Odnalazłam w Internecie informacje, że Stanisław Lubicz Majewski był autorem kilku części książek do geografii:
cz.1 Nauka pisowni polskiej: podręcznik dla szkół początkowych. 1917. Księgarnia Ludwika Fiszera.
cz.2 Krótka geografja powszechna. Pięć części świata. 1921. 
cz. 3 Geografia powszechna: Australia, Ameryka, Afryka i Azja. 1915.
cz. 4 Geografia powszechna: Geografia Polski. 1920.
cz.5 Dzieje powszechne: Dzieje starożytne. Waldemar Osterloff, Józef Szuster. Wyd.E. Wende i S-ka, 1922.
Literatura:
Księga Jubileuszowa 1912-2012 Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. B. Chrobrego w Leżajsku. 

Popularne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

© All rights reserved.

Zdjęcia i teksty prezentowane na tym blogu są własnością autora. Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994r.Dz.U.Nr 24, poz. 83).