Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AGH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AGH. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 października 2018

Jubileusz 100-lecia Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie

W październiku wraz z inauguracją roku akademickiego 2018/19 r Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie rozpoczęła obchody Jubileuszu 100-lecia uczelni. 20 października 2018 minęło dokładnie 99 lat, kiedy to w 1919 roku Naczelnik Państwa Józef Piłsudski dokonał otwarcia Akademii Górniczej, uroczystości miały wówczas miejsce w auli Uniwersytetu Jagiellońskiego. Powstanie Akademii, jako wyższej szkoły górniczej zatwierdził już w 1913 roku cesarz Franciszek Józef I, inaugurację pierwszego roku akademickiego 1914/15 zaplanowano w październiku, ale wybuch I wojny światowej uniemożliwił rozpoczęcie działalności Akademii. 100 lat temu, w 1918, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości ponownie podjęto próby uruchomienia uczelni. 
Na dachu gmachu Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie - rzeźba św. Barbary, patronki uczelni, która została umieszczona pod koniec sierpnia 1939.




Witraż Adama Stalony-Dobrzańskiego ufundowany w woskówce (1946) i szkle (1948) przez Stowarzyszenie Studentów Akademii Górniczej. 
Na witrażu wyryty napis:
             Święta Barbaro patronko nasza
             Do Ciebie ufny podnosim wzrok
             Ciebie kopalni głąb nie przestrasza
             Ty światłem lica rozpraszasz mrok
             Prowadź górniczą brać naszą szarą
             Święta Barbaro
Witraż usunięty w 1949 przechowywany przez oo. Jezuitów w pomieszczeniach klasztornych kościoła św. Barbary. Zwrócony Akademii Górniczo-Hutniczej w 1981 roku. 

czwartek, 14 września 2017

Romantyczna ławeczka Tadeusiewicz rektora AGH

W holu na I piętrze Akademii Górniczo-Hutniczej znajduje się ciekawa odlana z brązu ławeczka, a na tej ławeczce siedzi dziewczyna.
Romantyczną historię tej dziewczyny siedzącej na ławeczce w gmachu AGH usłyszałam od mojej koleżanki Krysi Kucharskiej. Krysia o tej miłosnej historii przeczytała w gazecie, poprosiła więc swoją wnuczkę Milenę, studiującą właśnie na AGH, aby pokazała jej to romantyczne miejsce. 



Będąc w Krakowie, pogoniłam i ja na Uczelnię zobaczyć na własne oczy dziewczynę z mosiądzu. 

Rzeczywiście jest ławeczka, jest dziewczyna, też z brązu, a jej miłosną historię można poznać na tabliczce wiszącej na ścianie. 


Dla upamiętnienia tych wszystkich niezliczonych studenckich (i nie tylko studenckich ... ) miłości, które zawiązały się w murach naszej Almae Matris postawiono tę figurkę studentki. Upamiętnia ona fakt, że właśnie w tym miejscu pewien chłopiec po raz pierwszy wchodząc w mury AGH zobaczył piękną dziewczynę, którą pokochał, jako kandydat na studia, poślubił na studiach i z którą żyje ponad 40 lat. Jest to historia jakich wiele, dla ciekawych opisana w książce Marii Ziemianin pt "We Dwoje" wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie (1999). Tam też można się dowiedzieć dlaczego przy ławeczce uwieczniony jest parasol. 
Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że romantycznych, pełnym fantazji fundatorem jest rektor AGH, absolwent tej uczelni Ryszard Tadeusiewicz, profesor zwyczajny, absolwent Akademii Medycznej w Krakowie, zawodowo zajmujący się m.in. biocybernetyką. Trzykrotny rektor AGH, członek wielu naukowych organizacji krajowych i zagranicznych, m.in. PAN i PAU, World Academy of Art & Sciences. Doktor honoris causa 12 uniwersytetów, włada czterema językami obcymi, autor ponad 80 książek i setek artykułów naukowych.
Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/213017,laweczka-dla-dwojga-na-cale-zycie,2,id,t,sa.html
Ale to nie koniec ciekawostek.
Jak się później dowiedziałam, również od Krysi, to bohaterką Love Story jest Małgosia, która chodziła do Liceum w Leżajsku. Utrzymuje kontakt ze szkolnymi  koleżankami. Bywa na zjazdach absolwentów LO, była również na 90 - leciu LO.

niedziela, 26 marca 2017

Bar Mleczny Żaczek na Czarnowiejskiej

Spacerując po Krakowie, wdepnęłam do Baru Mlecznego "Żaczek" na ul. Czarnowiejskiej. Bar na przeciwko AGH z widokiem na zabytkową lokomotywę, potocznie zwaną Żyleta. 
Pamiętałam jeszcze z czasów studenckich smak tanich i smacznych obiadów. W drugiej połowie lat 70. stołowali się studenci z pobliskich uczelni - AGH, UJ, Akademii Rolniczej i Politechniki.


Niewiele się zmieniło od tamtych czasów. Przyjemny wystrój, czysto i schludnie. Samoobsługa, na ścianie olbrzymia tablica z menu, kolejka przy kasie. Duży wybór zup, różnorodnych pierogów, łazanki, naleśniki, gołąbki, kopytka, placki ziemniaczane, oczywiście fasolka po bretońsku, flaczki i bigos. To wszystko poniżej 10 zł. Serwują też dania mięsne, tradycyjny kotlet schabowy z ziemniakami i kapustą tylko 13,30. Jak na Kraków to bardzo przyzwoita cena. 
Wszystkie potrawy wyglądały bardzo apetycznie, nie mogłam więc sobie odmówić i mimo, że nie byłam głodna zamówiłam barszcz ukraiński. Podano mi zupę w porcelanie rodem z fabryki "Lubiana". Cała zastawa z logo Społem, jak za dawnych czasów. Wydawało by się, że to relikt przeszłości z czasów PRL. Wzięło mnie na wspomnienia! 
Poprosiłam bardzo miłą kierowniczkę o filiżankę lub kubek na pamiątkę, a ona bez zastanowienia obdarowała mnie całym kompletem porcelanowych gadżetów.


Widok z okna Żaczka

Lokomotywa "Żyleta" z 1943 roku, jako pomnik na skwerze przed budynkiem Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej (pawilon B-5) Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Waży 115 ton i ma długość 23 metry.


Popularne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

© All rights reserved.

Zdjęcia i teksty prezentowane na tym blogu są własnością autora. Wykorzystywanie i kopiowanie zdjęć bez mojej zgody jest zabronione (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994r.Dz.U.Nr 24, poz. 83).